Vistula Open Board Day postmortem #1

Cześć, po przerwie walimy z grubej rury. W ostatni weekend brałem udział w Vistula Open Board Day – pierwszym game jamie, na którym tworzyliśmy w 24h grę karcianą. Z tej okazji nie mogło się oczywiście obyć bez postmortem.

1. Co się udało?

– fajna, dobrze dopracowana mechanika gry, która można łatwo przenieść z do innego settingu
– całkiem szybkie zbudowanie prototypu i co najmniej dwie jego iteracje przez playtesty
– playtest służy ogrywaniu już konkretnych scenaiuszy (poziom niżej po ustaleniu jakie mechaniki gra ma) i sprawdzaniu co wynika z zazębiania się mechanik
spisywanie feedbacku na etapie playtestów: doskonałe źródło ulepszeń do kolejnych wersji gry
bycie producentem (udrażnianie potrzeb zespołu, cięcie zakresu i pilnowanie deadline’u, inicjowanie zadań przez własny przykład, dowodzenie zespołem) i desingerem (proponowanie pomysłów, ulepszeń, sprawdzanie i obgadywanie mechanik) jednocześnie
cięcie zakresu – było sporo pomysłów na początku (nawet na grę planszową ocierajaco się o Heroes 3), ale udało się wybić to z głów (bo na pewno nie zdążymy)
zespół dobrych znajomych zdecydowanie ułatwia komunikację w zespole, a lepsza komunikacja to mniej czasu stracone, a więcej zrobione

2. Co nie?

– są duże trudności z zaprezentowaniem nawet fajnej mechanicznie karcianki w porównaniu do gry komputerowej
– zupełne nie trafienie w oczekiwania organizatorów (które i tak były całkiem jasno zdefiniowane)
nie udało się wygrać mimo, że wydawało się, że mamy dobrze ograną i prostą grę, a reszta zespołów miała sporo pomysłów, ale wydywało się, że raczej nie ogrywali swoich gier, tylko po prostu puścili wodze fantazji i tylko wymyślali (nie testowali swoich gier zupełnie)
za mało czasu poświęcone na dopasowanie się z grą do tematu
niewykorzystane inne fajne pomysły – np. połączenie planszówki z smartofonem
zabrakło znowu wisienki na torcieczegoś co by bardzo wyróżniło dobrze przygotowaną mechanikę (może dlatego, że cięcie było zbyt skuteczne? ;D)

 

W następnym poście uzupełnię postmortem o wnioski wyciągnięte z tej lekcji.

4 Replies to “Vistula Open Board Day postmortem #1”

  1. W końcu nic tak nie motywuje jak uciekający czas, dlatego uwielbiam różne compoty 🙂 Chyba będę musiał jakiś poszukać w wolnym, zawsze jakieś wyzwanie. Czekam na wnioski 😀

    1. Bardzo polecam. Wyzwanie najlepszym przyjacielem rozwoju programisty. A i kolejny projekt jest zawsze czymś, co wzbogaca portfolio i jest się czym pochwalić przed przyszłymi pracodawcami ;p

  2. wybieram sie w sobote i niedziele na Silesia game devs i wezme udzial w game jamie więc garść rad jak najbardziei na plus 😀 prawdopodobnie bede jednoosobowym zespołem no ale zobaczymy 😀 takze czekam na wnioski zeby sie jeszcze lepiej przygotowac.

    1. Hej, nie musisz się martwić o zespół, gdyż bardzo często ludzie formują się dopiero przed samym jamem. Jest więc nadal nadzieja.
      Też mnie kusi wybrać się na właśnie tam na kolejny jam (byłby to drugi tydzień pod rząd jamowy :D), ale nie wiem jeszcze jak będę stać z czasem. Jakby co to chętnie byśmy się złapali na miejscu ;p

Leave a Reply